„Jeden Pokój” Wanda Półtawska. Film dokumentalny.



Realizacja filmu

Film był realizowany za pomocą czterech kamer. Wymyśliłem 6 lat temu system, któryby rejestrował obraz z wielu kamer jednocześnie. Wtedy było to jeszcze tylko w sferze marzeń, ponieważ sprzęt techniczny i urządzenia, które umożliwiłyby zbudowanie takiego systemu – były niezwykle drogie. Oczywiście jest to system znany w telewizji i w wozach transmisyjnych, jednak trzeba mieć na uwadze, że koszt wozu transmisyjnego wchodzi w dziesiątki milionów, a tu sprawa polegała na tym, żeby w skromnych warunkach uzyskać ten sam efekt, czyli możliwość obserwacji z 4 kamer. Dlaczego? Dlatego, żeby można było bardzo łatwo montować ten film. Gdy na planie pojawił się operator Romuald Lewandowski, zdziwił się i zapytał, po co tyle kamer? Nie wiedział jak je obsługiwać? Pani Wanda, gdy zobaczyła cały ten sprzęt, to zbladła z przerażenia, co to będzie? Wszyscy zadawali sobie pytanie, dlaczego nie można rejestrować na jednej kamerze? A jednak po trzech dniach okazało się, że ten system został zrobiony tylko i wyłącznie do tego projektu. Pokój, w którym był rejestrowany film, jest bardzo mały, tak na prawdę nie było miejsca nawet na jednego operatora, nie mówiąc już o większej liczbie osób. Dlatego ten system zabłysnął na tym planie. Myślę, że po to w ogóle powstał. Co ciekawe, historia tych kamer wiąże się ze starym wozem transmisyjnym z lat bodajże 80 - tych. Kiedyś w Krakowie w komisie zobaczyłem taką kamerę i pomyślałem sobie: „Boże, jaka ładna”. Zapytałem sprzedawcę, czy te kamery działają, a on odpowiedział, że one nigdy już nie będą działać, gdyż do tego potrzebny jest wóz transmisyjny, którego nie ma. Marzyłem, żeby te kamery jeszcze zadziałały. I tak po 2 latach wpadł mi do głowy pomysł, żeby włożyć tam elektronikę z kamer przemysłowych, które stosuje się w procesach technologicznych. Znalazłem w Stanach Zjednoczonych czytniki, które odpowiadały standardom telewizyjnym ówczesnych czasów w systemie PAL, teraz już mamy high definition. Sześć lat temu PAL było nieosiągalne, ponieważ większość ludzi miała kamerę cyfrową czy VHS. Sprowadziłem ze Stanów te czytniki, włożyłem w środek tych kamer i zrozumiałem wówczas, że idealnie do tych czytników nadają się stare obiektywy z kamer na taśmę filmową. Zestawienie tej starej technologii z tą nową technologią dało wspaniały efekt. Kamera, którą nazwaliśmy osiemdziesiątka, ma 8 mm obiektyw od starej kamery, którym rysuje niezwykle miękko bez zastosowania żadnych filtrów. Ustawiliśmy tę kamerę i ona tak rysowała, że nie było widać szczegółów zniszczonej twarzy bohaterki, co przy zastosowaniu kamery high definition byłoby niemożliwe. Zbyt dobra jakość rozpraszała by widza. Każda z tych kamer ma nazwę: czterdziestka, osiemdziesiątka, czarno-biała i dziewięćdziesiątka. Mógłby człowiek zadać sobie pytanie, po co było to wszystko robione? Dlaczego nie kupić kamer? Nie zainwestować w profesjonalny sprzęt? Nie dało się, gdyż na etapie produkcji nie było pieniędzy a wiadomo, że to już wchodzą setki tysięcy złotych. Zabrakło nam także finansów na zakup oryginalnego oprogramowania do całego systemu tj. 3,5 tys. dolarów, ale poprosiłem o wersję próbną i tak sobie policzyłem, żeby ta wersja próbna wystarczyła na cały okres zdjęć. Jednak się przeliczyłem i w ostatnim dniu planu, kiedy wchodzą aktorzy, nagle pojawia się komunikat, że oprogramowanie przestało działać. W tym momencie podeszła do mnie Pani Wanda Półtawska, pogłaskała mnie i pogratulowała, że to wszystko tak pięknie działa, a ja mówię: Pani Wando, właśnie przestało. Pani Wanda uśmiechnęła się i nie za bardzo zrozumiała, co do niej powiedziałem. Ale dzięki Bogu cały ten system zbudowany jest z dwóch alternatywnych komputerów. Jeden rejestruje bez przerwy z 4 kamer, a drugi rejestruje z jednej kamery, trzeba tylko ręcznie przełączać te kamery. Poprzepinałem kable, uruchomiłem ten starszy system i kamery rejestrowały najważniejsze detale. Dzisiaj muszę podziękować tym urządzeniom i jak gdyby swoim pragnieniom, że spełniły swoją rolę. Patrząc na ten sprzęt, mogę mu pogratulować, że te urządzenia sprawdziły się i zarejestrowały film „Jeden Pokój”. Teraz mogą iść na ostateczną emeryturę.

Jeden Pokój
COPYRIGHT © 2017 Paweł Zasrzeżyński www.odnaleziony.pl