„Jeden Pokój” Wanda Półtawska. Film dokumentalny.



Studnia

W moim odczuciu film „Jeden Pokój” jest kontynuacją „Beskidzkich Rekolekcji”. Zrozumiałem, że osoby, które słuchają słów Pani Wandy, powinny tych słów słuchać właśnie w Beskidach, na górskich szlakach. Z tymi plenerami związana jest bardzo ciekawa historia dotycząca Bartka i studni. Bartka znam od dawna. Z zawodu jest policjantem. Policjantem odznaczonym dwa razy przez Prezydenta za dzielność. Jest to człowiek, który bardzo dużo mówi i bardzo kolorowo. Czasami te jego ubarwienia nie idą w parze z rzeczywistością. Dla potrzeb filmu szukaliśmy studni. Wiedziałem, jak ta studnia ma wyglądać i starłem się Bartkowi to opisać. Bartek natomiast znajdywał wszystkie inne studnie, ale nie takie, jak mają być. Robił wokół tego niesamowity szum, tak niezwykły chaos, ale działał całym sercem. Któregoś dnia szliśmy ścieżką i on mi mówi, że razem ze swoim kolegą wybuduje studnię tutaj, bo tu mu się podoba. Nie wiedziałem, jak go powstrzymać i przekonać, żebyśmy jeszcze poszukali tej studni. Jednak cały czas wspierał nas Duch Święty. I Tomek, który pomagał nam przy filmie miał kolegę, u którego była taka studnia, jakiej szukaliśmy. Gdy pojechaliśmy zobaczyć tę studnię, okazało się, że jest idealna. Uśmiechnąłem się do Bartka i mówię: widzisz, a jednak dało się znaleźć. I nagle na tym górskim osiedlu pojawia się Maciek, który podchodzi do Bartka i mówi: znam Cię. Ty byłeś w telewizji i Ty uratowałeś tę dziewczynę (Bartek dostał za to odznaczenie). Bartek zdziwił się, bo to było dość dawno. Ale zaczęliśmy rozmowę z Maćkiem, który jak się potem okazało jest bardzo ciężko chory. Maciek jest jedną z osób w filmie, która słucha słów Pani Wandy. Pytamy Maćka, czy możemy fotografować tę studnię, a on mówi, że trzeba zapytać tutaj tych właścicieli, a oni są z Krakowa i przyjeżdżają tylko na weekendy. Kiedy przyjechaliśmy w sobotę, poszliśmy z Maćkiem zapytać o pozwolenie. Kobieta, która otworzyła nam drzwi, zgodziła się, ale zapytała po co to? Mówimy, że realizujemy film o Pani Wandzie Półtawskiej, a ona tak się uśmiechnęła i mówi: a ja wychowywałam się z córką Pani Wandy. Niesamowite działanie Ducha Świętego: spotykamy Maćka, znajdujemy naszą studnię, a właścicielem studni jest ktoś, kto wychowywał się w pokoju Pani Wandy. Potem pojawiają się w tym pięknym plenerze dwie małe dziewczynki Zuzia i Ania. Zuzia była do Pierwszej Komunii. W filmie jest pokazana w stroju pierwszokomunijnym symbolizującym czystość. Dla mnie obraz tej czystości i kobiecości jest taki wspaniały, gdyż zawsze odnajdywałem go u Pani Wandy. Nagle nie wiadomo skąd pojawiła się Ania - malutka Murzynka, która przyjeżdża do cioci. To zaskakujące i niezwykłe zestawienie dwóch kultur, narodowości jest wspaniałym symbolem ekumenizmu.

Jeden Pokój
COPYRIGHT © 2017 Paweł Zasrzeżyński www.odnaleziony.pl